Strona startowa
Po ukazaniu się artykułu w gazetce ZZP-NP-Polska, którego byłem autorem dostałem wezwanie z kancelaria adwokackiej „DO ZAPRZESTANIA NARUSZEŃ DÓBR OSOBISTYCH” w stosunku do p. A. Zygalsiego. Jedynym uchybieniem do jakiego się poczuwam i za co bardzo przepraszam to jest to, że przed imieniem i nazwiskiem nie użyłem słowa Pan, po którym można odnieść wrażenie naruszenia dobra osobistego za co bardzo przepraszam. Ja opisałem sytuacje tak jak widzę, czuję jakie mam obawy i lęki z tym związane to jest moja ocena, do której uważam, że mam pełne prawo. Opisałem tą sytuację z mojego punktu widzenia licząc na odpowiedź ze strony p. A. Zygalskiego jako wyjaśnienia a nie sądowych procesów o przeprosiny za to, że coś widzę tak a nie inaczej, co jest skutkiem takich działań. Przecież nie może tak być, że w wolnym cywilizowanym kraju nie można wypowiadać swoich obaw i leków. Wystarczy, że p. A. Zygalski opisze jak ma zamiar wyegzekwować należne pieniądze nie rozkładając firmy na łopatki. Nie można wylewać dziecka z kąpielą! Firma nie służy tylko tej grupie ludzi, którzy domagają się pieniędzy, o które z jakiś powodów wcześniej się nie upomnieli. Uważam, że to właśnie jest nieuczciwe i niesprawiedliwe. Takie jest moje zdanie a kto ma rację to rozstrzygną sądy przyznając lub nie te roszczenia. Gdyby SIP opisał w związkowej gazetce co zamierza zrobić i jak wyegzekwować należne pieniądze od firmy przy tym zapewnił, że zrobi wszystko co możliwe by firma nie upadła a pracownicy nie stracili pracy to miałbym jakieś zapewnienie i na pewno moja ocena byłaby inna, ale do tego nie doszło. Funkcja SIP to rola, którą pełni się dla wszystkich pracowników zatrudnionych w ND-Polska a nie tylko dla pewnej grupy ludzi. Utracone przywileje to zaniedbanie ZZS, do którego można by w pierwszej kolejności rościć pretensje o zaniechaniu tych działań, do czego związek został zobowiązany. Do tych pokrzywdzonych ja również należę i choć boli mnie, że utraciłem te pieniądze poniekąd przez zaniedbanie lub niewiedzę ludzi kierujących tym ZZS. W moim pojęciu nie mogę się ubiegać o coś, czego wcześniej się nie domagałem, czyli w tym przypadku ZZS, których byłem członkiem bo to one działały w moim imieniu. Dlatego mimo, że w świetle prawa mogę się ubiegać o te należności tak od ludzkiej strony nie mogę, ponieważ w takiej postaci jak się przedstawia może doprowadzić do upadłości firmy a co za tym idzie utratę pracy dla wszystkich pracowników. Na tym właśnie polega ‘’Solidarność’’, która wszystko tłumaczy i wyjaśnia. Czy do upadłości może dojść tego nie wiem i nikt tak naprawdę nie wie gdzie jest ta niewidzialna linia demarkacyjna. Dlatego nie można podejmować takiego ryzyka wypuszczając na żywioł bez żadnych wyliczeń, kontrolnych analiz i planu działania. To nie zabawa ani gra w ruletkę w salonie gier, tu chodzi o ludzkie losy. SIP wraz ze ZZS rozpoczęli proces, nad którym nie mają kontroli. Mam nadzieję, że sądy w tej sprawie dopatrzą się jaki towarzyszy tej sprawie owczy pęd, tę nieszczęsną pogoń za utraconym i wskażą kierunek na to co można osiągnąć zachowując firmę przy życiu, czerpiąc zyski wypracowanych dochodów. Pragnę jasno zapewnić, że nie mam nic przeciwko temu by walczyć o swoje prawa i przywileje ale w tej postaci jaką się przedstawia to nikomu nie służy i niczego dobrego nie wróży. ..............................................LODÓWKA SAMOCHODOWA NVOX W ATRAKCYJNEJ CENIE. ZAPISYWAĆ SIĘ MOŻNA DO ZBIGNIEWA ZELISKO I DO WALDKA RATAJCZAKA. ORAZ POBIERAĆ OŚWIADCZENIE NA STRONIE (zapisz plik jako i wydrukowąć) ORAZ MOŻNA ZGŁASZAĆ SIĘ NA NASZYM MEILU ZZPNDP@wp.pl IM PRĘDZEJ ZBIERZEMY CHĘTNYCH TYM PRĘDZEJ JE ZAKUPIMY. ZZPNDP POZDRAWIAMY
.................................................................................................................

..........................................................................................................

......................................................................................................

............Najserdeczniejsze życzenia zdrowych, radosnych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy, smacznego jajka, mokrego Dyngusa, a także odpoczynku w rodzinnym gronie życzy zarząd ZZPNDP
..........................................................................................
Żyjemy w kraju demokratycznym, w którym zrzeszanie się i rejestrowanie związków zawodowych jest najzwyklejszym dobrodziejstwem demokracji. Kwestionowanie tego faktu oraz zarzucanie, że im więcej organizacji związkowych tym gorzej świadczy tylko o nierozumieniu zasad demokracji. Czasy słusznie minione pokazały jak i do czego może doprowadzić jedynie słuszna droga jaką była Partia PZPR. W roku 1887 Lord Acton wypowiedział takie zdanie, które do dziś jest aktualne ,, każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie” i dlatego potrzebne są Z.Z. (związki zawodowe) po to aby tworzyć silniejszą obywatelską przeciwwagę, która wymaga stałych systematycznych i profesjonalnych działań w obronie praw, przywilejów pracowniczych oraz zapobiegnie by istniejącym już nie poprzewracało się w głowach uczciwego wynagradzania za wykonaną pracę. Kolejny Z.Z. ten czy inny, który ma prawo powstać.
Różnorodność jaka towarzyszy każdemu z nas w odbiorze rzeczywistości spowodowana różnym doświadczeniem życiowym, wykształceniem, wychowaniem w wytyczaniu sobie celów i szukania metod osiągania ich, zachęca do organizowania się ludzi i tworzenia organizacji, zrzeszeń, związków w każdej dziedzinie życia. Człowiek potrzebuje i będzie szukał takich społeczności, w których będzie wspierał, podzielał poglądy i angażując się w jej działalność czerpiąc korzyści w postaci rozwoju intelektualnego, duchowego, finansowego czy materialnego. Społeczność taka ma wspólne cele, wyznaje te same idee, kieruje się takimi samymi wartościami. Organizacje społeczne, które zrzeszają ludzi zachęcając ich do wspólnej walki o ich prawa, przywileje i godność. W naszym przypadku mamy Z.Z.P. ND Polska w miejscu pracy.
Pierwszym Z.Z. w ND Polska był Z.Z. Solidarność (ZZS ), którego na własny użytek nazwałem niesolidarny. Obecny zarząd ZZS pogwałcił wszelkie zasady demokracji, lojalności, odpowiedzialności a wszystko polane jest sosem obłudy. Po zakończonym strajku po którym pozostał niesmak, rozgoryczenie i zawód rozbudzonych ponad miarę nadziei rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania winnych czyli kozłów ofiarnych. Pierwszymi ofiarami, sprawcami wszelkiego zła okazali się łamistrajki, którzy uznali, że ta walka skazana jest na porażkę i nie docenili siły jaką daje jedność i solidarność. Wielu z nich tłumaczyło się trudną sytuacją finansową, zaciągniętymi kredytami itp. powodami, ale nie przyszło im to do głowy, że aby spłacić kredyt to najpierw trzeba zawalczyć o uczciwą płacę, bez której trudno będzie spłacać kredyty. Strach i lęk skutecznie pozbawia ludzi logicznego myślenia. Z drugiej strony związek zarząd ZZS nie zadbał by tych ludzi przekonać do swoich racji, bo sam miał wiele obaw i lęków. Drugi do odstrzału za swoje zachowanie ustawiony został Zbyszek Zelisko, obecny przewodniczący nowego Związku Zawodowego Pracowników ND Polska (ZZP ), który bez zgody i konsultacji z radą „mędrców” pozwolił sobie za ich plecami prowadzić negocjacje dotyczące strajku i ludzi przez to zwalnianych. Postawa jak najbardziej naganna godna potępienia ale pod jednym warunkiem, gdy rozmowy idą w dobrym kierunku, są postępy a negocjacje zmierzają do pomyślnego zakończenia. Gdyby tak było to godne potępienia, ale wszystko szło źle. Sytuacja od samego początku do samego końca była patowa, strajk niczego nie osiągał, nie było żadnych nadziei na jakikolwiek ruch do przodu. Uczciwie ten strajk przerodził się w happening a potem w morderczą walkę o przetrwanie na mrozie, aż w końcu zaczęło upadać morale i nastąpiło zakończenie strajku. Chciałbym jasno i wyraźnie wyjaśnić to była porażka całego zarządu ZZS, a dla wszystkich tych co byli i odważnie walczyli o swoje prawa wkładając w ten strajk ogromne zaangażowanie poświęcając swoje zdrowie, finanse, narażając się na utratę pracy należą się słowa przepraszamy! od zarządu oraz natychmiastowa rezygnacja z pełnionych funkcji w kierowaniu ZZS. Słowa uznania kieruje do tych wszystkich uczestników strajku bo ja nie wierzyłem, że kierowcy mogą się tak zorganizować i wytrwać tak długo i to w okresie zimy, która co by nie powiedzieć sprzyjała nam przez większość dni strajkowych. Trzeciego do odstrzału wystawiono przewodniczącego ZZS Krystiana Waś, czyli trzeci kozioł ofiarny. Przypomnę jak doszło do tego, że Krystian został przewodniczącym ZZS. Otóż przed Krystianem był Grzegorz, któremu zarzucano, że sam podejmuje decyzje bez konsultacji z zarządem ZZS. To był główny zarzut. Tę zaszczytną funkcję zaproponowano Krystianowi, młodemu, ambitnemu człowiekowi, który z obawami, lękiem, a tym samym pełnym zapału i dobrej woli przy wsparciu kolegów z zarządu ZZS i aplauzie większości szeregowych członków rozpoczął swoją aktywność przewodniczącego. Z lękami i obawami z czasem nabierał pewności siebie Krystian radził sobie
całkiem nie źle. Z biegiem czasu problemy zaczęły narastać kierownictwo ND Polska zaczęło ostrzej grać, przychodził stres, problemy się piętrzyły, zaczęło brakować pomysłów na coraz to trudniejsze wyzwania jakie stawiało kierownictwo ND. W trakcie tego zamętu wśród delegatów i zarządu ZZS zaczęła rysować się linia podziału na tych umiarkowanych gotowych na ustępstwa i bardziej radykalnych gotowych strajkiem wymusić swoje postulaty płacowe, gotowych i zdeterminowanych na wszystko nie licząc się z konsekwencjami i kosztami. Ponieważ lubię ostrą i szybką jazdę by poczuć adrenalinę to jednak jazda bez trzymanki i z zamkniętymi oczami uważam za skrajną głupotę, dlatego pragnę nadmienić, że i ja byłem za tym strajkiem wierząc, że dobrze przygotowany może dać sukces. Ten strajk nie był przygotowany, to była jazda bez trzymanki i zamkniętymi oczami z rękoma w kieszeni. Ja rozumiem że robi się coś pierwszy raz więc zawsze będą jakieś niedociągnięcia, wpadki i błędy organizacyjne. Jeżeli tak byli przygotowani do rozmów i prowadzili negocjacje jak był zorganizowany i przygotowany strajk, to wielkim sukcesem było uratowanie diety w czym pomógł negocjator z zewnątrz.
Dziś już emocje opadły, można na to wszystko spojrzeć chłodnym okiem, przyjrzeć się jakie wydarzenia nastąpiły po strajku czy lęki, obawy i nadzieje jakie wówczas towarzyszyły się potwierdziły czy nie. W moim przypadku lęki i obawy miałem co do przygotowania samego strajku się potwierdziły nie było żadnego planu działania ani strategii, kompletny brak kontroli i totalna bez organizacja całego tego zrywu. Gdyby nie kreatywność członków ZZS pod każdym względem ten strajk by się zakończył następnego dnia jak nie tego samego wieczorem. Taką siłę jaką zaprezentowali szeregowi członkowie ZZS wspierani przez Regionalny Zarząd Solidarności, delegację innych ZZ krajowych i zagranicznych przez proboszcza tutejszej parafii, który wspierał dobrym słowem a w trakcie mszy modląc się za powodzenie w negocjacjach oraz darami z caritas to możemy sobie pogratulować. To tylko budzi nadzieję, że nie jesteśmy sami i w chwilach trudnych można liczyć na wsparcie, nie jesteśmy słabą bezradną masą gotową na wszelkie ustępstwa ale taką masą, która jeżeli przychodzi taka potrzeba potrafi się zorganizować i zawalczyć o swoje prawa o swój byt. Do dziś mam ambiwalentny stosunek do strajku, bo z jednej strony rozpiera duma i nadzieja a za chwilę przychodzi rozczarowane i złość. Rozczarowanie bo zarząd ZZS nie przygotował się do negocjacji, pokpił sprawę licząc na to, że jak pokażemy pazur to sprawy same się rozwiążą i ułożą. Zabrakło strategii i profesjonalizmu, wiedzy i rozsądku bez którego trudno jest osiągnąć jakikolwiek kompromis a sam pazur to tylko połowa sukcesu. Pazur zrobił swoje a głowa była w obłokach żyła świąteczno- sylwestrowymi wrażeniami. Zrzucono całą odpowiedzialność za porażkę na Krystiana, a przecież nie on sam prowadził negocjacje o wszystkim informował wszystkich nie było tajemnic, bezradność komitetu negocjacyjnego była jawna, żadnego zaskoczenia nie było. Dlatego uważam, że cały zarząd powinien przeprosić za swoją nieudolność podać się do dymisji i rozpisać nowe wybory, w których oni sami nie powinni kandydować.
Nadzieja jaka mi towarzyszyła podczas strajku to taka, iż ZZS wyjdzie wzmocniony, związek stanie się silniejszy, że wyciągniemy wnioski z tego co nam tak nie wyszło i będzie lekcją na przyszłość, że dokonają się zmiany w zarządzie ZZS, że Krystian albo sam ustąpi, albo poprzez głosowanie podziękujemy mu za włożony wysiłek w kierowaniu ZZS. Tak uważałem, że Krystian powinien odsunąć się od kierowania ZZ, ponieważ to go bardzo dużo kosztowało energii i było widać, że sobie nie radzi, że nie może się odnaleźć. Uważałem i uważam, że Krystian zasłużył sobie na dziękuję, szacunek i uznanie, a nie pogardę i potępienie. Bo jeżeli Krystian nie ma zasług to także nikt kto był w zarządzie też nie. Moim skromnym zdaniem Krystian był przewodniczącym na spokojne czasy w sytuacji zawirowań, stresu, walki z tak mocnym przeciwnikiem i podziałami w ZZS zabrakło mu życiowej mądrości, brakło strategii oraz chyba brakło najważniejszego tzn. tego co decyduje o istnieniu każdego ZZ, to roli i misji jaką ma spełniać ZZ w firmie tzn. nie potrafił się określić i wyznaczyć sobie celu, do którego zamierzał dążyć. To było przyczyną rozłamu, ci radykalni szybko się określili dali jasny przekaz, że mają w dupie czy firma przetrwa czy ludzie będą mieć pracę i z tego powodu problemy z egzystencją, co wydarzy się na rynku pracy, gdy nagle pojawi się taka duża liczba kierowców, że w tedy pensję polecą na łeb na szyje w każdej istniejącej firmie. Była druga grupa która też się określiła i dała jasny przekaz by rozważnie podejmować decyzje mając na uwadze dobro wszystkich zatrudnionych a także i firmy, ponieważ jest dobrem wspólnym, z którego czerpią korzyści
pracodawca i jego pracownicy. Patrząc w szerszym kontekście poprzez podatki korzysta także państwo czyli my jego obywatele w postaci lepszych dróg, podstawowej darmowej opieki zdrowotnej i innych dziedzin naszego życia np. kultury, nauki, wojska, policji itd. Krystian staną przed nie lada problemem, trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony radykałowie, których nazywam wilkami bez których trudno podjąć walkę i oni są potrzebni w związku a z drugiej strony rozsądek i szersze horyzonty patrzenia, szukanie rozwiązań czy nawet tworzenie projektów a z trzeciej swoich członków gotowych do niesamowitego poświęcenia, czym dali świadectwo podczas strajku. Dlatego Krystian nie mógł dalej kierować ZZS, nie potrafił tego wszystkiego połączyć, zrównoważyć i doszło do rozpadu na dwa związki ZZS i ZZP. Krystian na pewno nas nie zaradził jak to inni sugerują, nie poradził sobie z tym wyzwaniem, sprawy go przerosły.
W dniu, w którym grupa delegatów ZZS złożyła rezygnacje z członkostwa ZZS informując o zamiarze rejestracji drugiego związku uznałem, że gorzej już być nie może, że to kompletna porażka. Dla mnie porażka tak czułem dla reszty tych co zostali sukces, koniec zmagań, cel został osiągnięty. Bez rozpisywania nowych wyborów wystawili swojego kandydata i szybkie głosowanie. Kandydat przegłosowany sprawa przyklepana w myśl zasady kuć żelazo póki gorące, przedstawiono czym będą się zajmować i jaki obierają kierunek działania. Właściwie to był jeden punkt „as” w rękawie, który zadecydował o moim być albo nie być w tym ZZS. Wszystko nagle zrozumiałem dlaczego to tak się potoczyło ten strajk i jego efekt, rozłam i podział na dwa niezależne ZZ. Otóż A. Zygalski przedstawił projekt który zakłada wyegzekwowanie od firmy ND należnych pieniędzy za noclegi spędzone w autach. Pieniądze są nie małe bo można wyciągnąć od firmy nawet 150 tyś zł na głowę. Poinformował także, że firma posiada dwu milionowe zabezpieczenie i auta na stanie. To spowoduje, że dla każdego nie wystarczy kasy a firma może nie wytrzymać i upadnie. Nie wierzyłem własnym uszom, nikt tam będących nawet nie zaprotestował, nie poddał w wątpliwość tego pomysłu. Czułem jak w tych ludzi wstępuje nadzieja i wiara, że wreszcie się odkują jedni majacząc kupowali wymarzone auta, a drudzy uwalniali się od zaciągniętych długów. Zadałem sobie pytanie dlaczego w czasie strajku podczas negocjacji nie był podnoszony ten problem, a przed strajkiem w negocjacjach płacowych też nikt nie wyszedł z tym postulatem, ciekawe dlaczego? Pazerność ludzka nie zna granic. Atmosfera nie do pozazdroszczenia i wtedy dotarło do mnie, że to koniec Solidarności, która miała dbać o ludzi i ich byt stała się zakładnikiem grupki ludzi, którzy postanowili zrobić dobry interes na ludzkiej naiwności, niewiedzy i braku przenikliwości. W moim odczuciu ten kto dla swoich partykularnych interesów jest wstanie poświęcić losy swoich członków nie troszcząc się o ich byt traktując ich instrumentalnie w osiąganiu swoich celów nie ma prawa zasiadać w zarządzie jakiejkolwiek organizacji a już na pewno w tej do której ja należę i jestem jej członkiem płacąc składki. Złożyłem rezygnację z członkostwa ZZS.
„O nieszczęśni, nędzni i głupi ludzie, narody pogodzone z własnym niepowodzeniem
i ślepe na własne dobro! Na własnych oczach pozwalacie się pozbawiać większej części swej
dochodów; wasze pola są plądrowane, wasze domy okradane, pozbawiani jesteście waszych
pamiątek rodzinnych. Żyjecie tak, że nie możecie nazwać własną żadnej rzeczy; i wydaje się,
że nawet uważacie, że macie szczęście, że wasza własność, rodziny i życie jest wam udzielana
w formie pożyczki. Całe to zamieszanie, niepowodzenie, spustoszenie spada na was nie z rąk
wrogich sił, lecz ze strony przeciwnika, którego sami uczyniliście tak potężnym; dla którego
idziecie mężnie na wojnę, za którego wielkość nie odmawiacie złożyć własnych ciał w
ofierze”
Étienne de La Boétie
Jaki sens należeć do takiego ZZ, którego celem jest pozbawienie mnie pracy. Płacić składki, uczestniczyć w protestach, strajkach po to by garstka ludzi tych przy korycie wyrwała kasę moim kosztem. A co z resztą załogi ich nadziejami na utrzymanie rodzin, lepszy byt, spłatę zaciągniętych
kredytów, gdzie o te korzyści z założenia powinien troszczyć się ZZ. Prawdę mówiąc to obecny ZZS nie ma żadnego pomysłu (prócz tego jednego za noclegi w aucie), by coś dobrego zrobić dla ludzi. Mydlą oczy troską o ludzi kłócąc się jak nazwać premię nie rozumiejąc, że pieniądze się zarabia a nie dostaje. Straszą ludzi jakie ich nieszczęście spotka, gdy nie zapiszą się do ich związku jakby im ten ZZS cokolwiek gwarantował prócz tego, że gdy wstąpią do niego oni w zamian za to powiedzą kiedy będą mogli się ewakuować i szukać sobie nowej pracy, gdy oni zaczną zamiatać firmę. Prawda jest taka, że nikt z kimś kto siedzi na gałęzi i sam ją sobie podcina poważnie nie będzie rozmawiał. Do póki będą kierować tacy ludzie jak obecny ZZS nie sądzę, że będzie kiedykolwiek dobrze, ponieważ nigdy do żadnego konsensusu nie dojdzie po drugie nie chodzi o jakiekolwiek porozumienie lecz byle wygrać proces wyszarpnąć kasę i żegnaj genia, ponieważ dla nich nie było i nie będzie lepszego porozumienia. W każdym bądź razie komuś takiemu dobrze życzyć to od razu szukać sobie pracy. K.Daukszewicz zaśpiewał kiedyś piosenką pt. „Przyszli dziś złodzieje”. Były delegat ZZS sekcji Silo, a obecnie członek ZZP ND-POLSKA Krzysztof Mikulski
Hej, przyszli dziś złodzieje zabrać mi nadzieje,
Pod sercem ukrywaną na przyszłość nieznaną.
Hej proszę was serdecznie weźcie co innego,
Nie czyńcie wy człowieka aż tak ubogiego.
Mam kożuch używany ręcznie haftowany,
Co wam złodzieje szkodzi w baranicy chodzić.
W skrzypiące tęgie mrozy kożuch was ogrzeje,
Ja zimy te przechodzę spowity w nadzieje.
Mam buty z cholewami miękkie jak aksamit,
Starannie pastowane na drogi nieznane.
Te buty w świat szeroki chętnie was poniosą,
Nadzieje mi zostawcie, ja pójdę i boso.
Obrączki obie sprzedam, jeśli u was bieda
I piec tysięcy dodam, bo mi ich nie szkoda.
Bogactwa więcej nie mam, bądźcie z tym szczęśliwi,
Nadzieje mi zostawcie, będę się nią żywił.
Złodzieje nie słuchali, ze śmiechu płakali
- Bogactwa mamy przecież najwięcej na świecie
- Lecz nam potrzeba - rzekli - z moich słów się śmiejąc,
Byś ty był bez nadziei, a tylko my z nadzieją.
Redagował; Krzysztof Mikulski sekcja silo
Witajcie koledzy na naszej Nowej Stronie internetowej
Będziemy Was tu informować o wszystkich naszych poczynaniach
możecie do nas pisać jeżeli chcieli byście coś przekazać wiadomości które mogą przydać się innym jakieś ciekawe zdjęcie zrobione w drodze lub inne sprawy nasz adres meilowy ZZPNDP@wp.pl.
.....................................................................................................
Co miesiąc ukazywał będzie się nasz biuletyn w formie papierowej
jak i na naszej stronie internetowej. Będzie on w zakładce AKTUALNOŚCI Pozdrawiamy ZZPNDP
....................................................................................................
Z okazji Dnia Kobiet, życzę Wam dużo zdrowia w szczególności.
Niech uśmiech na Waszej twarzy zawsze gości, a życie nie sprawia trudności.
Niech wiatr pieśń niesie Wam radosną, Abyście zawsze czuły się jak wiosną.
Wśród pachnących kwiatów i śpiewających ptaków.
Aby motyle na dłoni Wam siadały i najskrytsze marzenia spełniały.
Aby ptaki po niebie latały i Waszego szczęścia szukały.
Żeby z Waszych oczu leciały tylko radosne łzy, tak jak wiosną pachnące bzy.
W trudnych chwilach niech gwiazdy nad Wami czuwają i właściwą drogę wybrać pozwalają.
One nie pozwolą nigdy Wam zginąć i żadnego szczęścia ominąć.ZZPNDP
......................................................................................................
Płoty 11.03.2013 r.
Informacja
W związku z pojawiającymi się wieloma niedomówieniami odnośnie wypłacania diet z tytułu zagranicznej podróży służbowej po nowelizacji rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. uważamy ,że wszystkim należy się pełna informacja o stanie prawnym na dzień dzisiejszy oraz o możliwościach wynegocjowania warunków płacowych w tej kwestii na okres od 01.03.2013 r. do 28 02.2014 r. w ND Polska Sp.z.o.o
- Stan prawny na dzień dzisiejszy regulujący sprawę diet z tytułu zagranicznej podróży służbowej jest następujący
- rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29. 01. 2013 r.
- kodeks pracy Art. 775.
z tym że rozporządzenie z dnia 29.01.2013 r. reguluje tą sprawę w stosunku do pracowników sfery budżetowej :
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ 1)
z dnia 29 stycznia 2013 r.
w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce
sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej
a dla pracowników z poza sfery budżetowej regulacje w tej kwestii są zawarte w kodeksie pracy :
Art. 775. § 1. Pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadania służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową.
§ 2. Minister właściwy do spraw pracy określi, w drodze rozporządzenia, wysokość oraz warunki ustalania
należności przysługujących pracownikowi, zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju. Rozporządzenie powinno w szczególności określać wysokość diet, z uwzględnieniem czasu trwania podróży, a w przypadku podróży poza
granicami kraju – walutę, w jakiej będzie ustalana dieta i limit na nocleg w poszczególnych państwach, a także warunki zwrotu kosztów przejazdów, noclegów i innych wydatków.
§ 3. Warunki wypłacania należności z tytułu podróży służbowej pracownikowi zatrudnionemu u innego
pracodawcy niż wymieniony w § 2 określa się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania.
§ 4. Postanowienia układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę nie mogą ustalać diety za dobę podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju w wysokości niższej niż dieta z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju określona dla pracownika, o którym mowa w § 2.
§ 5. W przypadku gdy układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania lub umowa o pracę nie zawiera
postanowień, o których mowa w § 3, pracownikowi przysługują należności na pokrycie kosztów podróży służbowej odpowiednio według przepisów, o których mowa w § 2.
- Jak wszyscy wiemy w ND Polska Sp.z.o.o obowiązuje regulamin wynagrodzeń z dnia 01.04.2010 r ,w którym to dieta określona jest w wysokości 38 Euro. Na rok 2011 i 2012 były zawierane porozumienia roczne regulujące wynagrodzenia oraz wysokość diet. Najkorzystniejsze byłoby wynegocjowanie zmian w regulaminie wynagrodzeń, ale w tym roku było to niemożliwe. Nie zawierając żadnego porozumienia w tej kwestii na 2013 r. Dyrekcja ND Polska mogłaby ustalić sama wysokość diety lub wrócić do diety z regulaminu wynagrodzeń i od 01.03.2013 jeździlibyśmy za 38 Euro. Oczywiście że nie zgodzilibyśmy się na to i wtedy możliwość pozostałaby jedna. I tu jest pytanie do wszystkich:
- Czy mieliśmy wchodzić w spór zbiorowy z Dyrekcją ND Polska Sp.z.o.o, przeprowadzać referendum strajkowe, a w dalszej konsekwencji strajk ?
Niech sobie każdy indywidualnie odpowie na to pytanie.
3 Wariant drugi może być taki aby unieważnić regulamin wynagrodzeń. Argumentem ma być to,
że regulamin ten został podpisany przez ówczesnego Przewodniczącego KZ NSZZ
Solidarność Pracowników ND Polska bez konsultacji z Komisją Zakładową tegoż ZZ. I w tym
przypadku postępowanie Dyrekcji mogłoby być takie same jak opisane w pkt. 2. Zapewne
sprawa trafiłaby do sądu na rok może dwa, orzeczenie sądu wątpliwe czy na naszą korzyść,
my w tym czasie mamy 38 Euro
4 Wariant trzeci jest taki, że zgadzamy się na dietę zagraniczną w wysokości diety krajowej
czyli 30 zł plus ryczałt za nocleg. I tu powstaje pytanie, w jakiej kwocie miałby być wypłacany
ryczałt za nocleg, bo wcale nie musi on być wysokości ustalonej w rozporządzeniu z dnia
29.01.2013 r. Nie wiemy jak to miałoby wyglądać. Prosimy osoby kreujące tą opcję o
wyjaśnienia .
Żyjemy i pracujemy w określonych realiach, ramach prawnych, w których musimy się poruszać. Możemy się oburzać na tą rzeczywistość i się oburzamy , bo proszę wytłumaczyć czym się różni pracownik sfery budżetowej od pracownika z poza tej sfery. Czy oni mają inny żołądek , inne potrzeby socjalne ? Ale taka jest rzeczywistość i co możemy w tej sprawie zrobić to tylko napisać „ zażalenie do Pana Boga „ że w takim kraju żyjemy gdzie są równi i równiejsi .
W zakładce „ Prawo „ na naszej stronie internetowej będzie można przeczytać akty prawne dotyczące naszych spraw pracowniczych.
Korzystając z okazji chcemy podziękować Kolegom z KZ NSZZ Solidarność Pracowników ND Polska ( i to nie jest sarkazm tylko naprawdę dziękujemy ) za zwrócenie uwagi o błędzie w naszym biuletynie dotyczącego stosunku czasu jazdy do czasu pracy na sekcji frigo, który faktycznie wynosi 78 % do 22 %, a nie jak błędnie podaliśmy 77% do 23% za co bardzo przepraszamy.
Z poważaniem
Zarząd ZZP ND Polska